Biurko, które rozpozna użytkownika i o niego zadba

0

Meble stają inteligentne? Oto biurko z wbudowanym procesorem, ekranem dotykowym i systemem uczenia się nawyków użytkownika.

Reklama

Przygotujcie się na zmianę przyzwyczajeń. Niebawem kupując banalne biurko do domu czy do pracy będziecie musieli wziąć pod uwagę nie tylko wielkość i kolor, ale także przekątną wbudowanego ekranu, moc procesora, a nawet pamięć. A konfigurowanie biurka w interaktywnym katalogu mebli będzie przypominało zamawianie komputera na podstawie indywidualnie określonej specyfikacji. Żart? Bynajmniej. Oto inteligentne biurko: Stir Kinetci Desk M1. Mebel, jakiego jeszcze nie było. W cenie trudnej do przełknięcia: 2990 dolarów.

Niemal 11 tys. zł za biurko? Możliwe. Tym bardziej, że Stir Kinetic Desk M1 to sprzęt wyjątkowo wyposażony. W masywny blat wbudowano bowiem 5-calowy ekran dotykowy (oczywiście z multi-touch) z powłoką antyodblaskową, by promienie słoneczne nikogo nie raziły. Do tego pokładowy komputer w formie wymiennego modułu. W komplecie napęd elektryczny, by biurko mogło automatycznie podnosić i opuszczać blat. A w ramach opcji: możliwość sterowania przy użyciu gestów.

Po co zautomatyzowany napęd? Biurko uczy się zachowań użytkownika i w razie potrzeby może go zachęcić do zmiany pozycji. Pora ruszyć się z wygodnego fotela i stanąć. A gdy tylko poczujecie zmęczenie: obniżyć mebel do wygodnego poziomu.

Biurko rozpoznaje użytkownika poprzez Bluetooth. A dzięki połączeniu z internetowym serwerem (innymi słowy – chmurą), umożliwia łatwy dostęp do danych konkretnej osoby. Producent szczyci się, że nawet będąc daleko od swojego standardowego miejsca pracy wystarczy skorzystać z biurka Stir, by szybko uzyskać dostęp do swoich plików przechowywanych na serwerze. Ktoś chętny?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here