Trudno w to uwierzyć, ale aż 33 proc. organizacji świadczących usługi finansowe nie oferuje klientom bezpiecznego kanału dla wszystkich płatności internetowych. I to mimo coraz liczniejszych ataków hakerów, którzy z przejmowania haseł dostępu do pieniędzy firmowych i prywatnych zrobili sobie prawdziwy biznes.

W 2015 r. Kaspersky Lab i B2B International przeprowadziły badanie wśród ponad 5,5 tys. przedstawicieli firm, w tym 131 reprezentantów banków i serwisów płatniczych z 26 państw. Wyniki są zastraszające. Jedna trzecia z nich jest na bakier z ochroną transakcji online i to mimo że 62 proc. firm z branży finansowej zauważyło znaczny wzrost liczby klientów dokonujących elektronicznych przelewów, a połowa uważa, że zwiększa się liczba oszustw finansowych online.

65 proc. respondentów twierdzi, że użytkownicy w coraz większym stopniu wykorzystują różne urządzenia w celu dokonywania płatności online. Niestety, zaledwie 53 proc. organizacji finansowych stosuje uwierzytelnienie dwuskładnikowe, a tylko to druga wprowadziła wyspecjalizowane rozwiązanie zapewniające ochronę przed oszustwami w czasie rzeczywistym – mimo że według 22 proc. badanych jest to najbardziej skuteczna forma ochrony. 42 proc. pytanych rozszerza takie rozwiązanie na urządzenia klientów.

Ponadto, 48 proc. respondentów przyznaje, że stosuje jedynie łagodzenie ryzyka zamiast usuwać je całkowicie, z kolei 29 proc. twierdzi, że taniej jest reagować na oszustwa finansowe online na bieżąco niż próbować im zapobiegać.

Z badania wynika, że banki i organizacje z branży płatności postrzegają zarządzanie oszustwami finansowymi online w dzisiejszym wielokanałowym, opartym na internecie środowisku klientów jako trudne – mówi Ross Hogan, globalny szef działu zapobiegania oszustwom, Kaspersky Lab.

„38 proc. organizacji, z którymi rozmawialiśmy, przyznaje, że coraz trudniej jest odróżnić prawdziwą transakcję od oszukańczej. Niepokoi również fakt, że jeden na trzech respondentów podsumowuje swoje podejście do ochrony przed oszustwami w ten sposób: »będziemy zajmować się tym na bieżąco«. Jeśli weźmiemy pod uwagę nasze własne badanie, z którego wynika, że w 2014 r. miało miejsce 22 mln ataków z wykorzystaniem szkodliwego oprogramowania finansowego, których celem było 2,7 mln klientów na całym świecie, staje się jasne, że zajmowanie się każdym incydentem z osobna nie jest realnym rozwiązaniem na dłuższą metę. Klienci zasługują na coś lepszego, podobnie jak organizacje z branży usług finansowych” – dodaje Hogan.

W badaniu stwierdzono, że ogólne rozwiązanie bezpieczeństwa internetowego nie jest powszechnie uważane za skuteczną metodę w odniesieniu do dobrze zamaskowanych ataków phishingowych (metoda oszustwa, w której przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję, w celu wyłudzenia określonych informacji) oraz działań cyberprzestępców z użyciem szkodliwego oprogramowania, które mogą prowadzić do oszustw finansowych. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się mniej niż 10 proc. respondentów. Preferowaną opcją jest rozwiązanie wyspecjalizowane, przeznaczone do zwalczania oszustw bankowości online i zapewniające wielowarstwową ochronę bankowości mobilnej oraz elektronicznych transakcji finansowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here