Naukowcy z NASA wykorzystali system GPS, aby określić całkowity ciężar właściwy pokrywy śnieżnej i zapasu wody w podłożu kalifornijskiego pasma górskiego Sierra Nevada.

Reklama

Zespół Donalda Argusa z Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA w Kalifornii studiował dane pochodzące z 1069 stacji systemu nawigacji satelitarnej w Kalifornii, Nevadzie, Oregonie i Waszyngtonie. Naukowcy wzięli pod lupę rezultaty pomiarów z każdej stacji począwszy od 2006 roku. Interesowała ich średnia różnica w poziomie terenu pomiędzy 1 października, czyli końcem pory suchej oraz 1 kwietnia, kiedy to zazwyczaj odnotowuje się największy ciężar właściwy śniegu. Następnie szacowali, jaka ilość wody była potrzebna, aby uzyskać zaobserwowane zmiany w wysokości terenu.

Średnia różnica ciężaru wody między latem i zimą jednego roku w górach Sierra Nevada i pasmach na granicy Kalifornii i Oregonu odpowiadała 0,6 metra wody. Dane otrzymane w ten sposób mogą dostarczyć informacji podmiotom zarządzającym gospodarką wodną na temat prognozowanych zapasów wody po zimie lub przewidywanego poziomu wysuszenia gór podczas sezonu zwiększonego ryzyka pożarowego.

Naukowcy już wcześniej wiedzieli, że obniżanie i podwyższanie się poziomu terenu, które obserwowano dzięki stacjom GPS mogło wynikać z ciężaru wody. Jednak po raz pierwszy udało się im oszacować objętość wody na podstawie danych z systemu nawigacji satelitarnej.

Odbiorniki GPS stosowane do badań naukowych są znacznie bardziej precyzyjne niż powszechnie używane modele z przeznaczeniem turystycznym bądź motoryzacyjnym. Specjalistyczne odbiorniki są w stanie odmierzać różnice w położeniu wynoszące nawet kilka milimetrów.

W nowej metodzie wykorzystano fakt, iż Ziemia zapada się pod ciężarem wody, tak jak materac pod leżącą na nim osobą. W przypadku materaca, wgniecenie ogranicza się do okolic obciążającego go ciała i nie rozprzestrzenia na całej powierzchni. Na tej samej zasadzie ciężka pokrywa śniegu obniża podłoże bezpośrednio pod nią i ma znikomy wpływ na tereny oddalone o 70–80 kilometrów. Odbiorniki GPS mogą śledzić rozmieszczenie i rozpiętość podłoża uginającego się zimą i podnoszącego się na wiosnę.

Argus zwrócił uwagę na fakt, że precyzję, z jaką wykonano ostatnie badania należy zawdzięczać gęstej siatce stacji GPS. Naukowcy otrzymywali dane z punktów oddalonych od siebie średnio poniżej 100 km. Liczba stacji pomiarowych jest w Kalifornii tak wysoka, ponieważ powstały one w celu wykrywania zagrożenia trzęsieniami ziemi.

Zdaniem Argusa nowa technika pomiaru znajdzie wiele zastosowań. Przewiduje on, że system GPS razem z pomiarami lotniczymi i kosmicznymi udoskonali dokładność wyników badań dotyczących zmian ilościowych wód podziemnych w Dolinie Kalifornijskiej. Wyraził też nadzieję, że nowa metoda pomoże stworzyć system służący do monitorowania niemal w czasie rzeczywistym akumulacji śniegu, znajdzie zastosowanie w ochronie przeciwpowodziowej, wytwarzaniu energii wodnej i określaniu cennych dla kraju zasobów wody.

Poprzedni artykułOdkurzacz się nie zgubi
Następny artykułZaktualizować AutoMapę w nawigacji samochodowej? To nie jest trudne
Niezależny ekspert w branży Internet of Things z kilkunastoletnim doświadczeniem. Posiada bogatą wiedzę oraz doskonałą znajomość krajowego i światowego rynku związanego z usługami „connected”, w tym M2M i IoT. Jest pomysłodawcą oraz założycielem portalu lokalizacja.info, magazynu Connected Life, organizatorem cyklu wydarzeń z serii Connected Life Business Events: Navigation Trends, Geomarketing Forum, Telematics Forum, Connected Health czy Connected Insurance. Organizator pierwszych w Polsce targów Internet of Things - IoT Poland Show. Prowadzi także działalność doradczą dla firm z sektora M2M/IoT. Prelegent. Mentor. IoT Evangelist.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here