M2M oraz IoT trafiają na pastwisko. I to w skali przemysłowej. Coś tu śmierdzi? Bynajmniej!

Business is business. Nowoczesna technologia wkracza tam, gdzie trudno byłoby się tego spodziewać. Na pastwisko. Z punktu widzenia operatora telekomunikacyjnego to na tyle interesujące miejsce, że pojawi się na nim z rozwiązaniami IoT. Wszystko po to, by ułatwić farmerom pracę, a przy okazji stworzyć całkiem perspektywiczny rynek.

Można sobie zadawać pytanie: do czego na pastwisku przydadzą się Internet Rzeczy oraz M2M? Międzynarodowy operator Telefonica (działa w ponad 40 krajach świata, a zasięgiem swoich usług obejmuje łącznie 170 państw) wspólnie z Cattle-Watch tworzą specjalną platformę dla hodowców przemysłowych w Ameryce Łacińskiej i Północnej. Dzięki niej branża zyska mnóstwo informacji ułatwiających kontrolę hodowli i jakości pastwisk, zabezpieczenie, nadzór oraz możliwość szybszej reakcji w przypadku wykrycia chorób. Innymi słowy, cały pakiet narzędzi sprawia, że prowadzenie biznesu na dużą skalę staje się łatwiejsze. I obarczone mniejszym ryzykiem.

W ramach nowego projektu bydło będzie pod kontrolą na każdym etapie działalności farmy. Rolnik zyska dostęp do informacji o stanie odżywienia, aktualnej lokalizacji krów i byków, a także planowanej reprodukcji, uboju i transporcie. Ciekawym rozwiązaniem jest pakiet bezpieczeństwa, który umożliwia wykrywanie zagrożeń nawet na najbardziej odległych terenach. Monitoring obejmuje całodobowy alarm przekroczenia zadanego obszaru (szczególnie ważny, by zapobiec kradzieżom), który oznacza automatyczną aktywację dronów obserwacyjnych oraz błyskawiczne powiadomienia wysyłane do aplikacji w smartfonach. System dostosowano do działania w ciągu dnia i w nocy – nie podano jednak szczegółów. Można się domyślać, że bezzałogowce wyposażono w kamery podczerwieni lub termowizyjne do łatwiejszej obserwacji po zmierzchu.

W pakiecie bezpieczeństwa zawarto również rozwiązania wspomagające postępowanie w przypadku wykrycia chorób. Docelowo będzie można szybciej zlokalizować chore sztuki i jak najszybciej odizolować od reszty stada. Dzięki systemowi kontroli żywności farmer zyskuje dodatkowe wsparcie w poszukiwaniu ognisk zakażenia i wyeliminowania krok po kroku potencjalnych źródeł zagrożenia (np. niewłaściwej paszy). Wie bowiem kiedy, gdzie i jaką partię pożywienia dostarczono monitorowanym sztukom. A ponadto błyskawicznie sprawdzi czas i miejsce jej dostawy.

Twórcy nowej platformy przekonują, że branża hodowców otrzymuje kompleksowy pakiet narzędzi oraz plan telekomunikacyjny zoptymalizowany indywidualnie dla klienta. Wprawdzie nie zaprezentowano detali dotyczących poszczególnych produktów, ale można oczekiwać, że farmer dostaje wszystko to, czego potrzebuje i nie będzie zmuszony szukać dodatkowego sprzętu u dostawców zewnętrznych. Oby.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here