Kradzieże środków, danych osobowych, przejęcie dostępu do portali społecznościowych oraz ingerencja hakerów w prywatność. Brzmi przerażająco? Niestety, takie rzeczy dzieją się na co dzień. Jak zatem wygląda świadomość internautów i jakich cyberzagrożeń boją się oni najbardziej?

Reklama

Od niedawna użytkownicy sieci zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że ślad po ich działalności w internecie zostaje praktycznie na zawsze. Coraz większa świadomość oraz znajomość środowiska online, przynajmniej w przypadku niektórych, powodują chwilę zastanowienia w związku z umieszczaniem w wirtualnym środowisku określonych informacji. Jednak łatwość i dostępność usług online oraz idąca w tysiące liczba zakładanych codziennie kont – od e-mail, przez te w sklepach internetowych aż po onlinowe konta bankowe – powoduje, że nasze dane osobowe wraz z dostępem do środków finansowych mogą paść łupem cyberprzestępców.

Czy rzeczywiście jesteśmy świadomi?

Kaspersky Lab przeprowadził wraz z B2B International badanie, którego celem było ustalenie, jakich cyberzagrożeń internauci są świadomi i których najbardziej się boją. Okazuje się, że obawy dotyczą głównie kradzieży kont online. I nie chodzi tu o dostęp do loginu w World of Warcraft, a zagrożenie włamaniem hakerskim do tych związanych z obsługą banków o oraz szkodliwe oprogramowanie, którego celem jest kradzież haseł i poufnych informacji. Te dwa działania niepokoiły 68 proc. (w obu przypadkach). Na trzecim miejscu uplasowały się ataki na zasoby finansowe – 63 proc. ankietowanych obawiało się utraty pieniędzy z konta. Czwarta pozycja przypadła w udziale atakom na e-maile i stronom phishingowym – zagrożeniu, którego celem są informacje uwierzytelniające dostęp do kont.

Kradzież tego typu danych znalazła się również wśród najbardziej znanych użytkownikom: 86 proc. respondentów jest świadomych istnienia takich niebezpieczeństw jak włamania hakerskie do kont, phishing i szkodliwe oprogramowanie, które przechwytuje hasła. To pokazuje, że najbardziej rozpoznawalnym i niepokojącym zagrożeniem online jest utrata tożsamości cyfrowej.

„Internauci przejmują się bezpieczeństwem swoich kont online, w rzeczywistości jednak niewielu z nich uważa, że stanie się celem cyberataku. Niestety, tak nie jest. Cyberprzestępcy często wykorzystują element zaskoczenia, gdy użytkownicy najmniej się tego spodziewają. Dlatego zalecamy pogłębianie wiedzy na temat aktualnych zagrożeń internetowych, co pozwoli zachować czujność i należyty poziom ochrony” – mówi Elena Karczenko, szefowa działu odpowiedzialnego za zarządzanie produktami konsumenckimi w Kaspersky Lab.

Cyberniebezpieczeństwa, które najmniej niepokoją użytkowników, to ataki DDoS (polegające na niepokojeniu ofiary z wielu miejsc jednocześnie poprzez różnego rodzaju tzw. boty i trojany) oraz globalne kampanie cyberszpiegowskie. Być może wynika to z faktu, że tego rodzaju działania są wymierzone głównie w firmy, rzadko natomiast zagrażają zwykłym użytkownikom. Nie powinno zatem dziwić, że to jednocześnie najmniej znane problemy – nie słyszało o nich odpowiednio 29 proc. i 27 proc. pytanych.

Programy blokujące

Jednym z niepokojących wyników uzyskanych w badaniu jest fakt, że 28 proc. korzystających z zasobów internetu nie posiada żadnej wiedzy o szkodliwych programach szyfrujących dane lub blokujących dostęp do komputera i żądających okupu – tzw. ransomware. Co ważne, pojawiają się one coraz częściej – niedawno krążył w sieci przypadek modyfikacji trojana Tesla Crypt, który żądał od każdej ofiary zapłacenia 500 dolarów w zamian za przywrócenie dostępu do danych.

Aplikacje reklamowe (tzw. adware) i szkodliwe programy stworzone w celu uzyskania dostępu do kamer internetowych (nie dziwcie się jeśli wasi znajomi zaklejają kamerkę w laptopie) znajdują się na pierwszym miejscu wśród zagrożeń, których użytkownicy są świadomi, ale których nie obawiają się. Jednak programy te są groźniejsze niż się wydaje: cyberprzestępcy mogą podglądać internautów lub podsłuchać poufne informacje za pośrednictwem kamery internetowej i mikrofonu, czy też wykorzystać klipy wideo w celu szantażowania swoich ofiar. Z kolei moduły reklamowe mają szansę zostać wykorzystane w celu osadzenia bardziej niebezpiecznych programów, np. trojanów szpiegujących.

Bać się czy nie?

Z badania wynika również, że użytkownicy wciąż bagatelizują wiele zagrożeń. Jednocześnie aż 54 proc. respondentów odnotowało znaczny wzrost liczby niebezpieczeństw online, ale tylko 23 proc. z nich uważa, że może być celem cyberataku.

Czy zatem powinniśmy obawiać się cyberzagrożeń? Nie powinno się to stać obsesją. Nie na każdym kroku czyhają na nas hakerzy, polujący na oszczędności i dostęp do Facebooka. Jednak właściwa doza ostrożności i zastosowanie odpowiednich środków na pewno nie zaszkodzą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here