Podczas surfowania w internecie dzieci z łatwością mogą trafić na informacje dla nich nieodpowiednie, np. strony z treściami erotycznymi czy też materiały dotyczące broni lub narkotyków. Z badań wynika, że rodzice nie radzą sobie z ochroną pociech przed negatywnymi skutkami niesionymi przez nieodpowiedzialne korzystanie z sieci.

Reklama

Bezpieczeństwo dzieci w trakcie korzystania z internetu powinno stać się dla ich rodziców i opiekunów priorytetem. Łatwość dostępu, ilość wiadomości, a także różnorodność zawartości kusi najmłodszych, a dla rodziców jest łatwym wyjściem na zapewnienie chwili czasu dla siebie. Jednak należy pamiętać, jak niebezpieczny może być dostęp do sieci bez odpowiedniej kontroli.

Według badania przeprowadzonego przez Kaspersky Lab oraz B2B International, w okresie skontrolowanych 12 miesięcy cyberincydenty dotknęły dzieci aż 22 proc. respondentów. Obejmowały one falę przypadków cybernękania oraz otwierania stron zawierających materiały niestosowne dla młodych użytkowników.

Z raportu TNS dla Orange Polska i Fundacji Dzieci Niczyje wynika, że choć ponad 90 proc. rodziców uważa, że są odpowiedzialni za zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom w internecie, to w praktyce wielu z nich nie radzi sobie z tym wyzwaniem.

Najpopularniejszą metodą nadzoru rodzicielskiego jest sprawdzanie historii odwiedzanych stron na komputerze w domu (69 proc. badanych), co oznacza, że o ewentualnych zagrożeniach dowiadują się już po fakcie.

Jeśli zaś chodzi o dzieci, to połowa obawia się wirusów i hakerów, a w dalszej kolejności tego, że internet przestanie działać. Niepokoi je też zachowanie innych internautów – podszywanie się (38 proc.), publikowanie ośmieszających zdjęć (32 proc.) lub hejt (31 proc.). Tymczasem rodzice chcą chronić dzieci głownie przed kontaktem z niebezpiecznymi treściami (65 proc.), nawiązywaniem kontaktów z nieznajomymi (46 proc.) czy publikowaniem prywatnych danych (39 proc.).

Wprawdzie dwie trzecie młodych internautów twierdzi, że zdarza im się wspólnie z rodzicami korzystać z sieci (deklaruje to aż 95 proc. dorosłych), to zdaniem dzieci, szczególnie tych starszych, opiekunowie często są bardziej naiwnymi internautami i mają niższe kompetencje. „Dzieje się tak wtedy, kiedy rodzic, zamiast rozwijać internetowe umiejętności, wycofuje się, racjonalizując, że to nie jest jego świat. A światy dziecka i rodzica muszą się przenikać, także te internetowe, bo w sieci, czy tego chcemy czy nie, równolegle toczy się życie młodych” – podkreśla Małgorzata Ohme, psycholożka i psychoterapeutka dziecięca.

„Widzimy wielką potrzebę edukacji na temat bezpieczeństwa w internecie skierowaną nie tylko do najmłodszych, ale przede wszystkim do ich rodziców” – podkreśla nadkomisarz Michał Grzelec z Komendy Głównej Policji.

Rozwiązaniem jest edukacja. Wspomniana firma Orange stworzyła specjalny serwis Bezpiecznie Tu i Tam z informacjami pogrupowanymi w trzech modułach tematycznych: edukacja, bezpieczeństwo sieciowe oraz produkty i usługi. Na stronie można znaleźć pełne informacje na temat m.in. Bezpiecznego Startera, dzięki któremu dziecko bezpiecznie korzysta z internetu przez telefon oraz ma stały kontakt z rodzicem nawet w przypadku braku środków na koncie, e-bezpieczeństwa czyli pakietów McAfee, do zabezpieczenia komputerów i sieci domowej czy geolokalizacji, która pomaga sprawdzić gdzie jest dziecko.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here