Święto Pracy czy Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, popularnie zwany 1 Maja, to międzynarodowe święto klasy robotniczej, obchodzone corocznie od 1890 roku, a w Polsce jako święto państwowe od 1950 roku.

Święto ma swój rodowód w Stanach Zjednoczonych – zostało wprowadzone dla upamiętnienia wydarzeń z pierwszych dni maja 1886 roku w Chicago, które miały miejsce podczas strajku będącego częścią ogólnokrajowej kampanii na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy.

W Polsce obchody 1 maja zostały wprowadzone w 1890 roku, a zyskały na popularności w 1950, kiedy to ówczesny rząd ustanowił pierwszy dzień maja świętem państwowym i wolnym od pracy. Ci nieco starsi pamiętają z pewnością obowiązkowe pochody pierwszomajowe. Defilowali wszyscy. Dzieci, młodzież, dorośli. A ci, którym to nie było dane, machali maszerującym biało-czerwonymi papierowymi chorągiewkami. Takie czasy, taka tradycja. Wszystko, by oddać hołd pracującym.

Dzisiaj w dobie kapitalizmu i Internet of Things, nie ma już hucznie obchodzonego święta pracy, nie ma pochodów 1-majowych, a do tego coraz częściej mówi się, że dzięki postępującej robotyzacji i automatyzacji oraz sztucznej inteligencji, część zawodów w najbliższych latach z pewnością wyginie. I chociaż twierdzi się, że brakuje pracowników fizycznych, takich jak cukiernik, brukarz, kierowca TIR czy betoniarz, to jest co najmniej kilka miejsc pracy, w których w 2028 roku zamiast ludzi będą siedzieć maszyny czy roboty, A one na pochód pierwszomajowy nie pójdą. O to one:

  1. Ochrona osiedlowa

Dzisiaj większość osiedli, przede wszystkim w dużych miastach, ma swoją własną ochronę. Często nawet, w dużych blokowiskach, każda wspólnota mieszkaniowa, otoczona jest opieką odrębnej firmy ochroniarskiej. Jednak poza tym, że panowie są na miejscu, siedzą w swojej dyżurce i kilka razy dziennie odbijają tagi RFiD, bądź inne narzędzia weryfikujące ich prace, niewiele mają wspólnego z ochroną. Zdecydowanie bardziej pełnią rolę portierów czy odźwiernych. Kwestią czasu jest aż zaawansowne systemy monitoringu i alarmów, zdecydowanie wyeliminują potrzebę ochrony osiedlowej. Już dzisiaj inteligentne systemy wizyjne w połączeniu z automatyką domową, mogą zdecydowanie bardziej chronić powierzchnię niż ludzie. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, iż nawet w razie zagrożenia, ochroniarz pracujący za kilka czy kilkadziesiąt złotych za godzinę, niewiele jest w stanie zrobić, wdrażanie rozwiązań z zakresu connected security, będzie naturalną koleją rzeczy. A w perspektywie długofalowej, koszty wdrożenia oraz eksploatacji będą z pewnością niższe niż utrzymanie na obiekcie niejednej firmy ochroniarskiej. Producenci automatyki domowej już rozmawiają z developerami, by na etapie projektów i budowy, zadbać również o poziom bezpieczeństwa i skalkulować koszty w miesięcznym czynszu.

A kurier zostawiający paczkę na ochronie podczas nieobecności mieszkańców? Tak, jak Volvo wraz z Amazonem umożliwia pozostawienie paczki w bagażniku zaparkowanego samochodu, tak samo wspólnoty osiedlowe będą mogły oferować kurierom jednorazowy kod umożliwiający wejście na teren osiedla, celem dostarczenia przesyłki.

A co w przypadku wykrycia złodzieja? Automatyka domowa charakteryzuje się zaprogramowaniem różnego rodzaju scen. W przypadku wykrycia niepożądanej osoby na obiekcie, można zablokować wszystkie drogi wyjścia i powiadomić odpowiednie służby. Rozwiązanie znacznie bardziej skuteczne, niż podstarzali ochroniarze.

2. Obsługa wypożyczalni pojazdów

W dobie sharing economy coraz większą popularność zyskują bezobsługowe wypożyczalnie pojazdów. Począwszy od rowerów, poprzes samochody czy skutery na minuty. Dzięki Internet of Things, aplikacjom mobilnym i bezgotówkowym płatnościom, nie ma potrzeby udawania się do punktów wynajmu, by wypożyczyć niezbędny pojazd. To już się dzieje. Taka sama ewolucja czeka również tradycyjne wypożyczalnie samochodów zlokalizowane na lotniskach czy w hotelach. Automaty i aplikacje w zupełności wyeliminują pracowników w tym wypadku. Na poniższym filmie widać, jaki pomysł ma na to jedna z największych wypożyczalni samochodów – Hertz.

3. Pracownicy stacji benzynowych

To zdecydowanie jeden z tych zawodów, który może zastąpić automatyka. Kilka miesięcy temu polski startup Just Drive już pokazał, jak można wyeliminować konieczność wchodzenia na stacje benzynowe i dokonywania płatności w kasie. Niestety nie udało im się utrzymać umowy z Orlenem, a szkoda. Natomiast jeżeli chodzi o sprzedaż wszystkich dodatkowych produktów, na których w dzisiejszych czasach zarabiają koncerny paliwowe? No coż – Amazon już pokazał, jak mogą wyglądać samoobsługowe sklepy, ale o tym poniżej.

4. Pracownicy sklepów, kasjerzy

Już dzisiaj wiele sklepów wielkopowierzchniowych powprowadzała samoobsługowe kasy. Koszt wdrożenia jednej tego typu maszyny w okresie długoterminowym jest z pewnością tańszy niż utrzymanie minimum dwóch pracowników przez kilkanaście godzin pracy na jednym stanowisku. A i konsumenci coraz częściej się do takiej formy płatności przyzwyczajają. Im młodsze pokolenie, bardziej zżyte ze swoim smartfonem, tym chętniej korzysta z wariantu bezobsługowego. A jeśli dołożyć do tego jakiś program motywacyjny czy gratyfikacyjny – zmiana nawyków nie będzie problemem. Oszczędności zaś płynące z tego tytułu – olbrzymie.

Niemal na wszystkich konferencjach dotyczących przyszłości Connected Retail pokazywany jest przykład sklepu, jaki zaprezentował Amazon. Nie da się ukryć, że projekt Amazon GO, to rzecz, o której marzą osoby zarządzające Biedronkami, Żabkami, Carreforuem, Lidlem czy Auchan.

5. Mała gastronomia – lodziarnie, sklepiki szkolne

Maszyny vendingowe jeszcze nie zdobyły w Polsce takiej popularności jak w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej czy Japonii. Jednak to z pewnością kwestia czasu, bowiem dzisiaj można już w nich sprzedawać niemal wszystko. A przede wszystkim produkty sezonowe. Z pewnością bardziej atrakcyje cenowo może okazać się postawienie w miejscowości nadmorskiej na czas wakacji maszyny sprzedającej lody czy żelki niż utrzymywanie kilku tego typu placówek wraz z obsługą.

Podobna sytuacja w przyszłości może czekać sklepiki szkolne i ich obsługę. Korzyści mogą być wręcz kosmiczne, włącznie ze zwiększoną sprzedażą. Czemu? Bo to na przykład rodzic, za pomocą aplikacji mobilnej może z góry dokonać wyboru produktów, ich zakupu i płatności, a dziecko jedynie je odbiera z maszyny – typowy click and collect. Dużo się dzisiaj mówi na temat otyłości dzieci czy niezdrowego sposobu odżywania. Maszyny oferujące zdrowe przekąski mogą zrewolucjonizować nawyki żywieniowe dzieci i młodzieży.

6. Pracownicy Call Center

Mimo, że wolimy załatwiać sprawy z ludźmi znajdującymi się po drugiej stronie słuchawki, niż z automatem, to korporacje posiadające call center są zdecydowanie innego zdania. Już dzisiaj wiele podstawowych problemów u operatorów telekomunikacyjnych czy w bankach trzeba realizować za pośrednictwem zaawansowanych systemów IVR, a to dopiero początek w call center. Tutaj nie ma zmiłuj się. Pracownicy call center znikną z pewnością. Zostanie jedynie telemarketing.

7. Sprzedawcy biletów / kasjerzy

I w tym wypadku to zawód, który z czasem wyginie. Już dzisiaj można zaobserwować coraz większą liczbę różnego rodzaju biletomatów (kina, dworce kolejowe, przystanki autobusowe, biletomaty w środkach komunikacji miejskiej). Pojawiają się nawet informacje, że w Polsce, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, znajdują się dworce kolejowe, na których nie ma ani jednej osoby…

8. Pracownicy placówek bankowych

Spokojnie, jeszcze nie dzisiaj. Ale liczba placówek bankowych systematycznie maleje. A te, które nawet pozostają, zmieniają powierzchnię na mniejszą. Z czasem, podobnie jak z Amazon GO, pozostaną placówki, w których wszelkie procesy będą zautomatyzowane (wpłaty, wypłaty, kredyty) i realizowane przez maszyny. No wyjątkiem może być PKO BP. Patrząc na portfel klientów banku i ich średnią wieku, wszelka automatyzacja i robotyzacja, to póki co – byłby strzał w stopę.

Czy roboty zabiorą Ci pracę?

To tylko kilka przykładów stanowisk, które mogą zniknąć w przyszłości. Jeśli macie chwilę na zabawę, polecamy brytyjską stronę Will Robots Take My Job, na której można sprawdzić, czy w przyszłości roboty mogą zastąpić cię na twoim stanowisku pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here