Yield management to pojęcie znane głównie z branży turystycznej. Polega między innymi na tym, by umiejętnie kształtować ceny w zależności od obłożenia. W dzisiejszym świecie, dzięki sztucznej inteligencji oraz wszechobecnemu Internet of Things, można znacznie więcej. Toyota pokazała, że można również zwiększyć obłożenie usług taksówkarskich.

Reklama

Takiego systemu tokijskiej JapanTaxi, pozazdrościłyby z pewnością wszystkie polskie korporacje taksówkarskie. Nie ma bowiem taksówarza, który nie narzekałby, że nie ma tyle kursów, ile mógłby zrealizować. A jak pokazuje program testowy, którego autorem jest Toyota Motor Corporation, JapanTaxi, KDDI oraz Accenture – można osiągnąć nawet 20-procentowy wzrost liczby kursów. A to wszystko dzięki predykcji.

System co pół godziny prognozuje liczbę potrzebnych taksówek na obszarze Tokio, podzielonym na kwadraty o boku 500 metrów. Wykorzystuje do tego mechanizmy sztucznej inteligencji z funkcjami uczenia się maszyn, w oparciu o rejestry usług taksówkarskich, dostępność komunikacji zbiorowej, informacje o pogodzie, dane dostarczane przez smartfony (za zgodą ich użytkowników) i informacje o istotnych wydarzeniach, takich jak np. mecze czy koncerty. Innymi słowy – wykorzystuje również informacje płynące inteligentnych systemów transportowych, które są integralną częścią smart city.

Dzięki testowemu wdrożeniu, w samym miesiącu lutym osiągnięto ponad 20 procentowy wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącu. Na skutek tak dobrych wyników, pilotaż ma być rozszerzony o kolejne kilkadziesiąt taksówek.

Co tu robi Toyota?

Rola koncernów motoryzacyjnych w ostatnim czasie ulega drastycznym zmianom. Z firm sprzedających samochody, coraz częściej stają się usługodawcami, a jak w przypadku Toyoty nawet firmami technologicznymi. W omawianym powyżej projekcie japoński koncern motoryzacyjny zajmuje się w głównej mierze analityką big data. Platforma MSPF (Mobility Services Platform) zbiera i przetwarza różnego rodzaju dane. Począwszy od pogodowych, poprzez te dotyczące dostępności komunikacji zbiorowej, aż na istotnych wydarzeniach miejskich kończąc. Następnie opracowane prognozy zapotrzebowania na usługi taksówkarskie przekazywane są do JapanTaxi, która jest z kolei dostawcą i operatorem popularnej aplikacji służącej do zamawiania taksówek.

Projekt jest na tyle duży, że został do niego zaangażowany również operator telekomunikacyjny KDDI, dostarczający prognoz przemieszczania się ludzi w oparciu o geolokalizację i dane big data zbierane ze smartfonów klientów operatora. Warto wspomnieć, że w Polsce projekty związane z geolokalizacją użytkowników sieci telefonii komórkowej powoli również zaczynają być realizowane. Chociażby T-mobile oferuje usługi dla sieci i centrów handlowych, umożliwiające oszacowanie ruchu w poszczególnych placówkach. Szczególnie istotne, zwłaszcza w kontekście niedziel bez handlu. O projekcie z udziałem telekomów dotyczącym usług transportowych, póki co w redakcji Connected Life Magazine nie słyszeliśmy. A potencjał jest z pewnością jeszcze większy niż w branży retail.

Wracając jednak do Tokio i taksówek, do realizacji usługi została jeszcze zaproszona firma Accenture, która koordynowała projekt od strony informatycznej, spinając działania wszystkich partnerów i opracowała algorytm analityczny sztucznej inteligencji, prognozujący zapotrzebowanie na usługi taksówkarskie.

Kosztu wdrożenia całego projektu nie podano. Z pewnością tanio nie było. Jednak biorąc pod uwagę skalę biznesu taksówkarskiego w Tokio – na pewno inwestycja okaże się rentowna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here